niedziela, 17 sierpnia 2014

6. Przyjaciele

Drogi Pamiętniku.

Od mojej "randki" z Potterem minął zaledwie tydzień. Muszę przyznać że mi się podobało. To było coś lepszego niż wypad do Hogsmeade, lub na kremowe piwo czy siedzenie w pokoju wspólnym. Świetnie się bawiłam. Od niedawna Lynn i Syriusz zaczęli się spotykać. Znaczy pewnie od dawna ale od nie dawna ich związek został ujawniony gdy Marlena  nakryła ich razem w schowku na miotły!  Ellie przestała się do mnie, a raczej do nas wszystkich odzywać. Teraz tylko ubiera się na czarno, maluję się na czarno i ciągle chodzi do biblioteki, tak sądzę. Próbowałam z nią rozmawiać ale ona traktuję mnie jak powietrze. Przykro mi z tego powodu. Ellie była i jest moją najlepszą przyjaciółką. Nie wiem co dokładnie się z nią dzieję ale myślę że to z powodu Remusa. Z nim też próbowałam rozmawiać.  Czułam się strasznie tracąc dwoje moich przyjaciół ale nic nie mogłam zrobić. Severus już się do mnie nie odzywa. Tracę trzech moich przyjaciół. Tylko dwóch mogę odzyskać. 



- Lynn, nudzi mi się. Chodź po Katie i Marlene, pójdziemy na błonia. Ellie raczej nie pójdzie. 
- No to pomóż mi wstać. - Wzięłam Lynn za rękę, po czym razem z nią przewróciliśmy się na podłogę, wybuchając głośnym śmiechem. 
W dobrym humorze poszliśmy na błonia. Parę metrów dalej siedzieli Huncwoci, pomachaliśmy do nich i usiedliśmy przy jeziorze. Pogoda dzisiaj dopisywała pomimo że był już październik. Kątem oka zobaczyłam jak James i Syriusz podchodzą do Severusa podczas gdy Remus i Peter siedzieli bez czynnie. Już dobrze wiedziałam co się zaraz stanie. 
- W porządku Smarkerusie?! - Usłyszałam głos Jamesa. Tylko nie to. Nie minęła minuta a Sev wisiał już do góry nogami, w powietrzu. Po mimo że Severus już się do mnie się w ogóle nie odzywał kiedyś był moim przyjacielem i chciałam żeby nadal nim był. Chodź ta jego czarna magia.... Czułam że musiałam mu pomóc jako że kiedyś był moim przyjacielem no i Huncowci nie powinni się nad nim znęcać. Nie mogłam uwierzyć że Remus na nic nie zareagował. Posłałam mu spojrzenie pełne zawodu i po chwili podeszłam do Jamesa i Syriusza.
- Zostawcie go! - Krzyknęłam a Potter odwrócił się w moją stronę. 
- Witaj Evans. - Uśmiechnął się Potter i puścił mi oczko. 
- Co on takiego wam zrobił? 
- Wiesz to raczej kwestia tego że istnieje. 
- Macie go puścić, teraz! 
- Proszę bardzo. - James Potter wypowiedział zaklęcie po czym Snape bezwładnie upadł na ziemię. - Masz szczęście że Evans tu była. 
- Nie potrzebuję pomocy tej małej brudnej szlamy! - Poczułam jakby ktoś we mnie walnął zaklęciem. Severusie, jak mogłeś mi to zrobić? Dlaczego? Chciałam ci tylko pomóc! 
- W przyszłości nie będę ci pomagać. I na twoim miejscu wyprałam by gacie! 
- Przeproś ją! - Krzyknął James. 
- Nie zmuszaj go żeby mnie przepraszał. Jesteś taki sam jak on.

Drogi pamiętniku 

Odkąd Snape nazwał mnie szlamą minął zaledwie tydzień. Postanowiłam że będę udawać że nic mnie to nie rusza ale... Przecież on był moim przyjacielem. Pamiętam jak siedzieliśmy razem, pod naszą wierzbą. Albo jak mi opowiadał o Hogwarcie. Albo jak siedzieliśmy razem w peronie. Teraz wiem że nie należy ufać ludziom. Nigdy nie wiesz kto okaże się aniołem a kto diabłem. 



Na chwilę przerwałam pisanie. Tak bardzo chciałam nie płakać. Głupia, przecież miałaś nie płakać. Nie mogłam się powstrzymać, i pojedyncza łza spłynęła po mojej twarzy. Jedna...druga...trzecia,

Nagle zauważyłam że Ellie weszła do pokoju, więc szybko otarłam łzy.
- Słyszałam co się stało. Przykro mi.
- Mi też. - Po czym wstałam i szybko wyszłam. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Powinnam być teraz na zajęciach eliksirów. Najwyżej powiem Slughornowi że bolał mnie brzuch. Lynn coś tam mu nagada. Postanowiłam że wymknę się na błonie, do Hagrida. Dawno u niego nie byłam, a w końcu to mój przyjaciel. Wzięłam bluzę, bo zapowiadało się na deszcz i szybko wyszłam. Miałam nadzieje że nikt mnie nie zauważy ale tak bardzo chciałam zobaczyć się z Hagridem. Po chwili zapukałam do Hagrida.
- Lily, a ty przypadkiem nie powinnaś być na lekcjach? Wchodź, zaraz chyba zacznie padać. - Rzeczywiście po chwili zaczęło padać.
- Co sprowadza cię z wizytą? - Hagrid posłał mi ciepły uśmiech.
- Wszystko, i nic. Dawno cię nie odwiedzałam. Przepraszam, wiesz w tym roku SUMY a w szóstej klasie Owutemy i-
- Nie musisz się tłumaczyć. Lily czy coś się stało?
I tak jakoś opowiedziałam mu o wszystkim co się stało pomiędzy mną i Snapem.
-...No i do tego Ellie już się do mnie nie odzywa, a tak za nią tęsknie. I Snape...
- Lily, ja myślę że Severus jest zazdrosny. O to że masz tylu przyjaciół, nawet sławny James Potter o ciebie zabiega. Do tego jesteś najmądrzejszą czarownicą jaką spotkałem. Powiem w prost. SEVERUS NIE JEST CIEBIE WART.
Rozmowa z Hagridem bardzo mi pomogła. Wiem że jestem silna, a Snape może mnie przepraszać sto razy, ale moim przyjacielem już raczej nie będzie.

Z samego rana przyszła poczta. Zobaczyłam list od rodziców i od razu się ucieszyłam. Tak za nimi tęsknie! 

Droga Lily

Nie ma ciebie w domu od miesiąca ale wydaję się jakby to były lata. Jak się masz? Uczysz się już do sumów? Dawno nie pisałaś, jesteś bardzo zajęta? Dostaliśmy list od Dumbledore'a, że w grudniu Hogwart organizuje wycieczkę do Londonu, dla 5 klas i powyżej. Jeśli chciałaś by jechać to my ci nie zabronimy. Oczywiście będziemy za tobą okropnie tęsknić ale chcemy żebyś dobrze się bawiła i w końcu to London! Byłam tam z twoim tatą, jak byłam młoda. Może kiedyś ci o tym opowiem. Jeśli zastanawiasz się co u Petunii, ona ma się dobrze. Znalazła sobie nowego chłopaka, nawet nie potrafię ich zliczyć. Ty, Lily jesteś bardzo ładna. Pewnie wszyscy zabiegają się o twoje serce? Och, Lily i oczywiście tata dostał awans! Dlatego przesyłam ci trochę pieniędzy w kopercie. Możesz dodać je do swojej skarbonki, w końcu jedziesz do Londynu, prawda? 
Mam nadzieję że wkrótce się zobaczymy! 
Tęsknimy i kochamy. 

Rodzice z Petunią. 

Z Petunią? Haha, wątpie czy nawet za mną tęskni. Miło że rodzice do mnie napisali, wieczorem do nich odpisze. Podniosłam głowę, i oprócz Potter który ciągle gapił się na mnie, zobaczyłam Ellie. 
- Ellie możemy porozmawiać ? - Powiedziałam bardzo głośnio, i wiedziałam że tym razem mi nie odmówi. - Chodź, przejdziemy się po błoniach. Jeszcze mamy godzinę do lekcji. 
- Jak sobie chcesz. - Powiedziała po czym wyszliśmy na błonia. - I co chciałaś? 
- Dlaczego już do nas w ogóle się nie odzywasz? Tu chodzi o Remusa prawda? 
- Może. Nic ci do tego. 
- Jesteś moją przyjaciółką. 
- Byłam. 
- Przecież nic ci nie zrobiłam. 
- Myśl sobie jak chcesz. - Ellie wyprostowała się i odeszła. 

Na lekcji transmutacji trudno było mi się skupić. Ręce mi się trzęsły. Myślałam że Ellie po prostu ma swoje humorki i zaraz jej się poprawi. Ale gdy Ellie powiedziała że byłam jej przyjaciółką i że już nią nie jestem... Jeszcze z nią pogadam i sprawię że pożałuje tych okrutnych słów. Na lunchu postanowiłam być sama więc poszłam do pokoju wspólnego, który był pusty na chwilę pusty. Wiedziałam że za chwilę zjawi się tu więcej osób więc szybko usiadłam na moim ulubionym fotelu, rozmyślając o wszystkich. Chwilę potem zobaczyłam że idzie Remus z dwoma kubkami gorącej czekolady.
- Suń się. - Powiedział do mnie z tym swoim uśmieszkiem. - Masz, gorącą czekoladę. 
- Jesteś najlepszy wiesz? - Jesteś też moim  przyjacielem. - Dodałam w myślach. 
- Lily, do ciebie Ellie też się nie odzywa? Wiem że przykro ci z tego powodu. I jeśli chodzi o Snape'a. To bardzo mi przykro. On na ciebie nie zasługuję. Lily ty wiesz dlaczego Ellie tak się zmieniła? Z mojego powodu. Gdybym mógł jej tylko powiedzieć o tym że jestem wilkołakiem. Ale ona wtedy już w ogóle do mnie się nie odezwie. Kto by chciał spotykać się z potworem. 
- Remus, nigdy więcej tak nie mów! Dobrze wiesz że nie jesteś potworem! Gdybyś powiedział o tym Ellie... Ona by zrozumiała. Wiem bo ona nie jest taka, ona by cię nie odtrąciła. Ellie czuję się zraniona bo myśli że jej nienawidzisz. 
- Staram się jej nie zranić. 
- Więc powiedz jej co czujesz, proszę. Ona zrozumie. Zrób to dla mnie, proszę? 
- Dobra, ale robię to tylko dla ciebie. Tak w ogóle jak tam twoja randka z Jamesem? Udana? 
- To nie była randka. Tylko spotkanie. - Wystawiłam mu język. Gdyby ktoś teraz nas zobaczył to pewnie uznał by nas za parę. Skuleni w jednym fotelu, pijąc gorącą czekoladę. Nagle w pokoju wspólnym pojawił się Potter. Zobaczył nas, i wyszedł. W jego oczach było widać smutek, złość, zawód. 
- Chyba Potter źle coś zrozumiał. Pójdę z nim porozmawiać. Miło się rozmawiało. - Wstałam, dopijając moją gorącą czekoladę do końca, po czym uśmiechnęłam się do Remusa i wyszłam szukać Jame- znaczy Pottera.

Skończyłam i jak zwykle mam mieszane uczucia do rozdziału. Tak w ogóle to jutro z samego rana wyjeżdżam nad morze więc nie będzie mnie przez tydzień. Będę tęsknić! To do zobaczenia!
* Scena ze Snapem... Tak pewnie wszyscy już ją czytaliście w książce. Postanowiłam że napiszę wszystko z perspektywy Lilki no i tak napisałam.

P.S od 1-10 na ile wyszedł rozdział?
Papa;*

21 komentarzy:

  1. Cudny rozdział. Moim zdaniem na 10/10 :) <3
    Już się nie mogę doczekać next rozdziału ;*
    Niestety cały czas będę pisać takie krótkie komentarze ;c (nie mam weny do ich pisania niestety...)
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na krótki post, relacjonujący mój pobyt w Wiedniu ♥ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam twój blog do Liebster Award, pozdrawiam :) http://mlode-pokolenie-hogwartu.blogspot.com/2014/08/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne! Czekam na next <3
    http://chwile-lily-evans.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest już nowy rozdział na moim blogu. A ten twój oceniam na 100/10
    http://chwile-lily-evans.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej , hej rozdział bardzo fajny. Nie rozumiem postępowania Ellie, przecież jest zła na Remusa a nie na Lily a zachowuje się jakby cały świat ją skrzywdził, ale to moje odczucie. Na pewno zmądrzeje:)
    A mój ukochany James jak zwykle widzi wszystko w złych kolorach, przecież Remus nie zrobiłby mu takie świństwa:)
    Pozdrawiam Rogata

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie piszesz! uwielbiam Harrego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na dalszą częśc :)

    honey-mind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. W pośpiechu informuję, że wakacje się skończyły i na boso-po-mokrej-trawie.blog.onet.pl czeka nowy rozdział. Zapraszam do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe :):)


    Super blog :)
    zajrzyj do mnie.
    Zachęcam do obserwowania , wtedy napewno zrobię to samo.

    OdpowiedzUsuń
  11. masz talent!
    Zapraszam do siebie!!!:*
    Obserwujemy?;>

    OdpowiedzUsuń
  12. genialny blog <3
    będę tu wpadać :D

    http://v-eronique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog ! zapraszam do mnie http://aleksandragiera.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie piszesz! masz talent tylko pozazdrościć
    bardzo fajny post! :D przypadł mi do gustu :)
    ja także zapraszam na mojego bloga http://meeaningoflife.blogspot.com może zaobserwujesz? będzie mi bardzo ale to bardzo miło :D
    z góry dziękuję i pozdrawiam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  15. To wspaniałe (znowu, przymiotniki mi sie kończą :) ) Non stop słucham tej piosenki jest cudowna, a rozdział genialny 10/10 <3

    OdpowiedzUsuń